Naukowe odpowiedzi świeckiej filozofii totalizmu
na podstawowe pytania o Bogu
(wielojęzycznie, np. po: angielsku For English version click on this flag, polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage, itd.)
Uaktualizowano:
3 stycznia 2008


Kliknij "X" lub "No" jeśli sabotażująca plansza rzekomych błędów usiłuje przeszkodzić w oglądnięciu tej strony.



Menu 1:

(Wybór języka:)


(Strona główna:)

Index

(Polskie tutaj:)

O Bogu

Nirwana

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Wehikuły czasu

Prawda

Zło

Antychryst

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Sejsmograf

Artyfakt

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Dowody działań UFO na Ziemi

UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

O mnie (Prof. dr inż. Jan Pająk)

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Owoce tropiku

Uzdrawianie

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Korea

Hosta

Lepsza ludzkość

Partia totalizmu

Absolwenci 1964

Absolwenci 1970

FAQ - częste pytania

Replikuj

Memoriał

Sabotaże

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika tej strony

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

Tekst [5/4] 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

Tekst [1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]:

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X

Monografia [1/5]:


(English here:)

About God

Nirvana

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Time vehicles

Truth

Evil

Antichrist

Free energy

Telekinetic cell

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Seismograph

Artefact

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

Evidence of UFO activities

UFO

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslips

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

About me (Prof. Dr Eng. Jan Pajak)

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Tropical fruit

Healing

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Korea

Hosta

Better humanity

Party of totalizm

FAQ - questions

Replicate

Memorial

Sabotages

Menu 2

Menu 4

Source replica of this page

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

X text [2e]

Text [2e]: 1, 2, 3

X text [1e]

Text [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]:

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X

Monograph [1/5]:


(По русски:)

Бог

Меню 2

Меню 4

Peпликa иcтoчникa этoй cтрaницы

Клавиатура


(Ελληνικά εδώ:)

Θεός

Επιλογές 2

Επιλογές 4

Αντίγραφο πηγής αυτής της σελίδας

Πληκτρολόγιο


(Hier auf Deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

(Oto wykaz wszystkich stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 2".)



Menu 3: (Alternatywne adresy internetowe tej strony, np.:)

energia.sl.pl

milicz.fateback.com

timevehicle.150m.com

www.totalizm.pl

i.1asphost.com/1964

energy.atspace.org

evidence.ueuo.com

evil.thefreehost.biz

evolution.docspages.com

fruit.sitesled.com

karma.freewebpages.org

memorial.awardspace.info

nirvana.scienceontheweb.net

parasitism.host-ed.net

pigs.freehyperspace.com

rubik.hits.io

tornado.99k.org

wszewilki.greatnow.com




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich moich stron ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami (tj. jako strony po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku, grecku, oraz rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione są przedmiotowo. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 4".)


Motto: "Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było [Słowo], a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem ..." (Cytowanie z bibilijnej Ew. św. Jana 1:6-14.)

Witam na stronie prezentującej odpowiedzi, uzasadnienia i materiał dowodowy, bazujące na moich naukowych badaniach, a dotyczące najczęściej nasuwających się pytań na temat Boga i na temat spraw związanych z Bogiem. Wszystko co na stronie tej zaprezentowano wynika z badań naukowych przeprowadzonych zgodnie z ustaleniami świeckiej filozofii zwanej "totalizm". Ja jestem Jan Pająk i będę Państwa narratorem w zaprezentowanych tutaj wyjaśnieniach. Osobiście wierzę, że posiadam wymagane kwalifikacje, przygotowanie, autorytet, oraz poczucie misji, aby odpowiedzieć na owe pytania. (Swoje kwalifikacje i przygotowanie do udzielania odpowiedzi na pytania o Bogu wyjaśnię poniżej w punkcie #A2 niniejszej strony.) Oto owe typowe pytania na tematy związane z Bogiem wyróżnione poniżej niebieskim kolorem, a także moje odpowiedzi udzielane zaraz pod nimi.


Część A: Informacje wprowadzające tej strony:

      


#A1. Jaki jest cel tej strony:

       Niniejsza strona ma na celu dostarczenie odpowiedzi na pytania które najczęściej zadajemy sobie lub innym na temat Boga. To co ona prezentuje wcale przy tym NIE reprezentuje punktu widzenia indywidualnego człowieka czy pojedynczej religii. Wszakże odpowiedzi udzielone na tej stronie mają ambicję stania się najobiektywniejszymi odpowiedziami w sprawie Boga jakie możliwe są do uzyskania w dzisiejszych warunkach na Ziemi. Bazują one bowiem na ustaleniach wynikających z badań naukowych dokonywanych w ramach najbardziej moralnej, nowoczesnej, świeckiej, postępowej, pokojowej i budującej filozofii na Ziemi zwanej "totalizm". Stąd faktycznie reprezentują one oficjalną odpowiedź owej filozofii na dane pytania.
       Zauważ że odpowiedzi na pytania zawarte na tej stronie sformułowałem dokładnie w taki sam sposób jak sformułowana jest filozofia "totalizmu". To oznacza, że nie tylko udzielam tu odpowiedzi "jak jest faktycznie" zgodnie z ustaleniami totalizmu, ale także wyjaśniam co totalizm ustalił na temat "dlaczego jest właśnie tak a nie inaczej", a ponadto wskazuję "jakie dowody" totalizm potrafi przedstawić na potwierdzenie że jest właśnie tak a nie inaczej. Jeśli zaś dokładne omówienie wszystkich tych trzech składników danej odpowiedzi (tj. "jak", "dlaczego", oraz "jakie dowody") nie jest możliwe w skromych wymiarach niniejszej strony internetowej, wówczas wskazuję dokładne miejsce gdzie w podstawowym opracowaniu totalizmu (czyli w monografii [1/5]) można znaleźć dodatkowe uzupełnienie podanych tu wyjaśnień lub informacji.


#A2. Co mnie, tj. dra inż. Jana Pająka (a przez czasokres 2007 roku - Prof. dra inż. Jana Pająka) kwalifikuje do udzielania odpowiedzi na pytania o Bogu:

Motto: "Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki mnie ukrył. Uczynił ze mnie strzałę zaostrzoną, utaił mnie w swoim kołczanie." (Biblia, Księga Izajasza, 49:2)

       Istnieje cały szereg czynników które dosyć jednoznacznie wskazują, że posiadam wymagane kwalifikacje dla udzielania odpowiedzi na poniżej zestawione zapytania dotyczące Boga. Wymienię tutaj chociaż najważniejsze z nich. I tak z zawodu, zamiłowania i przeznaczenia jestem naukowcem. Mam więc wymagany trening formalny aby udzielanym odpowiedziom nadawać wymaganą jednoznaczność, dalekowzroczność i przenikliwość wymaganą od prezentacji wyników badań naukowych. Publicznie wybroniłem swój tytuł "doktora nauk technicznych". Praktycznie przeszedłem więc przez "próbę ognia" w zakresie umiejętności praktycznego dokonywania badań naukowych, wymagań jakościowych jakie stawiane są wynikom owych badań, oraz publicznego wybraniania wyników osiągniętych podczas tych badań. Jestem twórcą najnowocześniejszej świeckiej filozofii na Ziemi, zwanej totalizm, a także przełomowej teorii naukowej zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, z których bezpośrednio wynika formalny dowód naukowy na faktycznie istnienie Boga. Zidentyfikowałem też i wyjaśniłem podstawowe cechy i zasady filozofii moralnie upadłych istot. Jest ona zwana pasożytnictwem. Praktykują ją wszyscy ci co w życiu coraz bardziej odchodzą od Boga. W sprawę docieknięcia więc istnienia Boga, a także jego cech, metod działania, itp., osobiście włożyłem wiele badań naukowych i przemyśleń. Stąd, jak to się mówi, "wiem o czym mówię". Faktycznie jestem też pierwszym naukowcem na naszej planecie, który formalnie udowodnił istnienie Boga. Na poparcie tego co twierdzę mam więc wymagane i to bardzo konkretne dowody. Ponadto dane mi było coś, czego Bóg nie daje każdemu. Jedni by to nazwali "zadaniem" albo "misją" którą mam do zrealizowania na Ziemi, inni zaś by to nazywali "losem", "przeznaczeniem", albo też "ciągiem zbiegów okoliczności". Jakkolwiek by to nie było nazywane, przygotowanie tej strony o Bogu stanowi tego nierozerwalną część.
       Więcej danych na temat przebiegu mojego niezwykłego życia, moich kwalifikacji, badań naukowych, oraz owej "misji" którą aktualnie realizuję na ziemi, poznać można z podrozdziału A4 z tomu 1 monografii naukowej [1/4] której gratisowe kopie sprowadzić sobie można zupełnie nieodpłatnie z pozycji "Monografia [1/4]" w "Menu 1" z lewego marginesu niniejszej strony, zaś w wielkim skrócie także ze strony o mnie (Prof. dr inż. Jan Pająk). Natomiast o rodzaju cudu, za którego pośrednictwem w 2007 roku zostałem przez Boga nominowany na pełnego profesora na renomowanym uniwersytecie, napisałem w podrozdziale #A4 strony o Wszewilkach jutra.


#A3. Dlaczego warto poznać co filozofia totalizmu wyjaśnia nam na temat Boga:

       W dzisiejszych czasach wielu ludzi korzysta z wymówki, że oficjalna nauka ziemska - popolarnie zwana "nauką ortodoksyjną", nie potrafiła udowodnić istnienia Boga. Używają więc oni owej niekompetencji nauki, aby zupełnie przestać zważać na moralne ograniczenia i wymogi które w imieniu Boga religie nakładają na nasze życie. Ludzie ci zapominają jednak, że owa nauka ortodoksyjna posiada już ogromnie długą tradycję popełniania błędów i wmawiania ludziom nieprawdy. Wszakże nauka ta wręcz słynie z tego, że co jakiś czas zmuszona jest odwoływać wszystko to co poprzednio stwierdzała. Co nawet ciekawsze, filozofia totalizmu już zdołała przyłapać ową naukę ortodoksyjną na jednym z takich fundamentalnych błędów o niewypowiedzianie ważkich konsekwencjach. Błąd ten wskazuje relatywnie nowa teoria naukowa zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji, która jest opisywana na odrębnej stronie internetowej. Z kolei ów Koncept Dipolarnej Grawitacji jednoznacznie nam dowodzi że Bóg faktycznie istnieje. Na dodatek pozwala on nawet formalnie udowodnić istnienie Boga. Filozofia totalizmu jaka właśnie wynika z owej teorii, jest więc ową filozofią która podważa prawdomówność i kompetencje ortodoksyjnej nauki ziemskiej w sprawach Boga, a nawet formalnie udowadnia ona istnienie Boga. Dlatego warto się zapoznać z jej stwierdzeniami choćby tylko dlatego, że wiele stwierdzeń religii którym ostatnio przestaliśmy wierzyć z powodu owej nauki ortodoksyjnej, faktycznie może jednak pokrywać się z prawdą. Dlatego kiedy ktoś omamiony przez dzisiejszą naukę ortodoksyjną przestaje przyjmować te stwierdzenia do wiadomości, może to wprowadzać dla niego bardzo poważne konsekwencje na przyszłość jakich kiedyś przyjdzie mu bardzo żałować. Czyli zapoznając się ze stwierdzeniami totalizmu na temat Boga mamy przynajmniej szansę abyśmy podejmowali decyzje w sprawie Boga na bazie rzetelnej wiedzy naukowej i badań które totalizm wyjaśnia, a nie jedynie na bazie czyichś jednostronnych opinii czy zaprzeczeń, jakie czasami wywodzą się z powierzchownej propagandy pokazywanej w stronniczo zaprogramowanej telewizji.
       Zdrowy rozsądek stwierdza, że we wszystkich ogromnie ważnych sprawach powinniśmy zawsze zasięgać tzw. "drugiej opinii". Przykładowo, jeśli jeden lekarz specjalista namawia nas na operację i na cięcie, warto zasięgnąć też opinii innego lekarza specjalisty aby ten wytłumaczył nam sprawę ze swego punktu widzenia. Sprawa istnienia Boga i spełniania w naszym życiu wymagań moralnych jakie Bóg na nas nakłada należą właśnie do takich ogromnie ważnych spraw. Wszakze Bóg jest ową nadrzędną istotą, która jednym posunięciem może stwarzać lub niszczyć całe galaktyki. Na dodatek jest on właśnie ową istotą która kiedyś ma nas osadzać i skazywać. Jest więc raczej ryzykowne i nieroztropne ignorowanie takiego kogoś w swoich działaniach. Tymczasem większość ludzi w sprawach owego Boga opiera się wyłącznie na opiniach tylko jednego ludzkiego "specjalisty" (tj. tylko nauki, albo tylko swojej własnej religii). Zaś taki pojedynczy ludzki specjalista może się przecież mylić, lub nawet mieć ukryty interes w jakichś aspektach danej sprawy. Tymczasem totalizm reprezentuje właśnie takiego drugiego niezależnego "specjalistę" którego opinii też warto zasięgnąć. Dla owej "drugiej opinii" warto więc zapoznać się co totalizm ma do powiedzenia. Niniejsza strona stanowi podsumowanie najważniejszych stwierdzeń tej filozofii na temat Boga.


Część B: Odpowiedzi na najważniejsze zapytania na temat Boga:

      


#B1. Czy Bóg istnieje:

       Tak! Bóg z całą pewnością istnieje! Wszakże totalizm formalnie udowodnił Jego istnienie i to aż kilkoma odmiennymi metodami naukowego dowodzenia. Z kolei formalne dowody naukowe mają to do siebie, że są one najbliższe do prawdy i do obiektywnej rzeczywistości ze wszystkiego co na temat danej prawdy i obiektywnej rzeczywistości w danym punkcie czasowym nam wiadomo. Ponieważ tych formalnych dowodów naukowych na istnienie Boga jak dotychczas nikt nie obalił ani nawet nie zdołał podważyć, dowody te posiadają moc obowiązującą i powinno się uwzględniać je w swoich myślach i działaniach. Faktycznie bowiem konklusywanie one wykazują, że Bóg jest równie realny i konkretny jak wszystko inne co nas otacza.
       Na wypadek gdyby ktoś zechciał się zapoznać z którymś z owych formalnych dowodów naukowych na istnienie Boga, to są one opublikowane w podrozdziale I3.3 z tomu 5 nieco starszej monografii naukowej [1/4], której gratisowe kopie sprowadzić sobie można zupełnie nieodpłatnie z pozycji "Monografia [1/4]" w "Menu 1" z lewego marginesu niniejszej strony (i to aż w kilku odmiennych formatach). Z kolei właśnie opracowywane, najnowsze wydanie monografii [1/5] w podrozdziale I3.3.4 z tomu 5 zawiera pełną prezentację jeszcze jednej wersji tego dowodu (przytoczonej też w punkcie #B3 poniżej), która to wersja wyprowadza formalny dowód naukowy na istnienie Boga z użyciem metod logiki matematycznej.


#B2. Jakie oczywiste i namacalne dowody w zasięgu naszych rąk totalizm wskazuje dla potwierdzenia istnienia Boga:

       Wszyscy rozglądamy się za jakimiś przekonywującymi nas dowodami, że owa nadrzędna istotna rozumna przez religie zwana Bogiem faktycznie istnieje. Jak się okazuje, dowodów tych na dzisiejszym poziomie naszej wiedzy przypadkowo naodkrywaliśmy już całe zatrzęsienie. Tyle tylko, że z różnych powodów zwykle nie traktujemy ich jako takie dowody. Aby bowiem je zaakceptować jako dowody na istnienie Boga, konieczne jest posiadanie już uprzedniej wiedzy o tym gdzie Bóg rezyduje (tj. wiedzy na temat zlokalizowania "przeciw-świata" opisywanego w punkcie #I2 poniżej), jakie jest pochodzenie inteligencji owego Boga (tj. jakie są atrybuty intelektualne owej myślącej "przeciw-materii" opisywanej w punkcie #I2 poniżej), jak ów Bóg komunikuje się z ludźmi, itp. Wiedzy tej zaś dostarczył nam jednak dopiero Koncept Dipolarnej Grawiatacji i wynikający z niego totalizm.
       Wszystkie oczywiste i namacalne dowody na istnienie Boga wskazane są i dokładnie zinterpretowane w tomach 6 i 5 (czyli w rozdziałach I i H) monografii [1/4]. Tam też odsyłam czytelnika po dokładniejsze ich zgłębienie. Aby jednak nie pozostawiać niniejszej mojej odpowiedzi bez choćby wskazania ich najszerzej znanych przykładów, wymienię tutaj trzy z nich. Są to:
           1. ESP. Koncept Dipolarnej Grawitacji stwierdza, że owa myśląca substancja zwana "przeciw-materią", która w rzeczywistości jest nośnikiem istoty jaką nazywamy Bogiem, ma zwyczaj aby odpowiadać na każde zapytanie z jakim ktoś się do niej zwróci (czyli działa podobnie jak ja). Ludzie też od niepamiętnych już czasow zadają pytania adresowane do kogoś nieokreślonego, oraz faktycznie uzyskują na owe pytania odpowiedzi. Ów powszechnie znany ludziom proces zadawania inteligentnych pytań oraz uzyskiwania na nie równie inteligentnych odpowiedzi, w najbardziej popularnej formie jest znany pod nazwą "wahadlarstwa" albo "radiestezji". Bardziej ogólna jego forma jest znana pod nazwą "ESP" (od angielskiego "Extra Sensory Perception"). Faktycznie więc wahadlarstwo i radiestezja w szczególności, zaś wszelkie formy ESP w ogólności, są niczym innym niż bezpośrednią wymianą informacji z ową inteligentną substancją która jest nośnikiem Boga. Wahadlarstwo i ESP są więc jednymi z najpowszechniej spotykanych obserwacji empirycznych, jakie nam naocznie dokumentują istnienie i inteligentne działanie Boga. Tyle że z jakichś powodów dotychczas nie potrafiliśmy zrozumieć ich jako odpowiedzi wywodzących się od owej inteligentnej substancji z "przeciw-świata". (Po wiecej szczegółów o zasadach działania wahadlarstwa i ESP patrz podrozdział I8 z tomu 5 monografii [1/4].)
           2. Instynkt zwierzęcy. Warto sobie przypomnieć, że wersję ESP posiadają również zwierzęta. U zwierząt owo ESP nazywane jest "instynktem". Znani są na ziemi najróżniejsi "zwierzęcy geniusze", u których ów "instynkt" jest tak silny, że są one w stanie rozwiązywać poprawnie problemy jakie przekraczają zdolności umysłów u wielu ludzi. Oczywiście, takie inteligentne działanie "instynktu" zwierzęcego nie byłoby możliwe, gdyby zwierzęta nie otrzymywały swoich odpowiedzi właśnie od owej inteligentnej substancji która tutaj nazywana jest Bogiem. Stąd "instynkt zwierzęcy", a szczególnie jego rzadkie przypadki pozwalające zwierzętom rozwiązywać problemy logiczne które przekraczają możliwości rozumowe nawet niektórych ludzi, jest kolejnym namacalnym dowodem na istnienie Boga. (Opisy niektórych zwierzęcych geniuszy oraz przykładów zamanifestowania się wysoce logicznej składowej w instynktach zwierząt, zawarte są w podrozdziałach I8.1 i I7 z tomu 5 monografii [1/4].)
           3. Fotografia Kirlianowska. Ów religijny "drugi świat" w którym Bóg rezyduje, przez totalizm i Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywany "przeciw-światem", oddzielny jest od naszego świata nieprzenikalną barierą. Żadne więc peryskopy ani teleskopy nie pozwalają nam zaglądnąć do niego. Istnieje jednak technika którą nazywamy "fotografią Kirlianowską". Technika ta pozwala właśnie na fotografowanie tego co zawarte w owym "przeciw-świecie". Czyli faktycznie to owa "fotografia Kirlianowska" ujawnia nam obrazy ze świata zajmowanego przez "Boga ojca". Tyle że dotychczas ludzie o tym nie wiedzieli. Formułowali więc najróżniejsze dzikie spekulacje na temat co właściwie owa fotografia im ukazuje. Najbardziej przekonywujący eksperyment naukowy za pomocą którego fotografia Kirlianowska udowadnia nam swoją wartość jako "okna do tamtego świata", jest znany pod nazwą "efektu ducha liściowego". W eksperymencie tym nowy i ciągle żywy liść przecina się na połowę, a następnie fotografuje kamerą Kirlianowską tylko jedną połowę owego liścia. Na fotografii jednak po wywołaniu widoczny jest cały liść. Badacze tego szokującego zjawiska długo się głowili skąd się bierze podobizna owej brakującej i odrzuconej połowy liścia. W końcu doszli do wniosku, że musi to być "duch owego liścia" (stąd się wzięła nazwa dla owego eksperymentu "efekt ducha liściowego"). Jeśli więc się dobrze zastanowić, to ów eksperyment z "efektem ducha liściowego" udowadnia nam niezbicie że niezależnie od widzialnej przestrzeni "naszego świata", istnieje też dodatkowo niewidzialna dla ludzkich oczu przestrzeń "przeciw-świata". Właśnie w owej przetrzeni "przeciw-świata" rezyduje Bóg. Mamy więc już nawet urządzenie badawcze, tj. kamerę Kirlianowską, które umożliwia nam uzyskanie wglądu do owego "przeciw-świata". (Po wiecej szczegółów o fotografii Kirlianowskiej i jej wartości dowodowej patrz podrozdział H1.1.1 w monografii [1/4]. Z kolei "efekt ducha liściowego" opisany jest dokładniej w rozdziale C traktatu [7/2]. Jest on także omawiany w punkcie 6 oddzielnej strony internetowej poświęconej zjawisku telekinezy.)
           4. Kod genetyczny. Kod ten faktycznie jest bowiem rodzajem języka. Każdy zaś język musiał być opracowany i używany przez jakąś istotę rozumną. Kod genetyczny omawiany jest dokładniej w następnym punkcie #B3, oraz na odrębnej stronie o ewolucji.
           5. Fale elektromagnetyczne. Należą one bowiem do kategorii fal która najczęściej jest nazywana "falami powierzchniowymi". Z kolei owe fale powierzchniowe mogą być wytwarzane wyłącznie na granicy dwóch ośrodków. W warunkach więc w jakich fale elektromagnetyczne propagują się po wszechświecie, jedynym wytłumaczeniem tej ich natury jest, że formowane są one na granicy naszego "świata fizycznego" - w którym my mieszkamy, oraz tzw. "przeciw-świata" - w którym to przeciw-świecie mieszka właśnie Bóg. Znaczenie charakteru fal elektromagnetycznych jako jednego z licznych dowodów na istnienie Boga dodatkowo powiększa tzw. "przesunięcie ku czerwieni" światła odległych gwiazd - które wcale nie wywodzi się z "Efektu Dopplera" jak to przewrotnie wmawia ludziom dzisiejsza oficjalna astronomia. Więcej na temat owej dowodowej wartości fal elektromagnetycznych oraz "przesunięcia ku czerwieni" wyjaśnione jest na odrębnej stronie o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji.
* * *
       Powyżej wskazanych zostało jedynie kilka przykładów najbardziej znanego materiału dowodowego na istnienie Boga. Znacznie pełniejszy i bardziej dokładny wykaz owego materiału dowodowego przytoczony został w punktach #F1 i #F2 odrębnej strony internetowej biblia.htm (która opisuje tajemnice Biblii autoryzowanej przez samego Boga).


#B3. Czy sformułowany już został formalny dowód naukowy totalizmu na istnienie Boga, oraz czy i dlaczego dowód ten jest dla nas wiążący:

       Formalny dowód naukowy na istnienie Boga opublikowany został już w 2000 roku (w więc sporo lat temu) w podrozdziałach od I3.3 do I3.3.3 z tomu 5 monografii naukowej [1/4] "Zaawansowane urządzenia magnetyczne". Faktycznie to zrealizowanie konstrukcji owego dowodu zostało w owych podrozdziałach powtórzone aż za pomocą trzech fizykalnych metod naukowego dowodzenia. To zaś dokumentuje, że naukowego udowodnienia tak oczywistej prawdy jak istnienie Boga, daje się dokonać aż na kilka odmiennych sposobów. Dowód naukowy że Bóg faktycznie istnieje jest dla nas równie wiążący jak wszelkie inne dowody naukowe - przykładowo jak dowody że Ziemia jest okrągła, czy że boki trójkąta prostokątnego spełniają równanie Pitagorasa. Dla naszego własnego dobra powinniśmy też uwzględniać wskazania tego dowodu we wszystkim co czynimy. Wszakże jeśli go nie będziemy uwzględniali wówczas podejmowali będziemy w swym życiu działania które przeciwstawiają się temu co Bóg od nas wymaga. Z kolei za przeciwstawianie się istocie tak potężnej jak Bóg, nieuchronnie czekają nas niezbyt dla nas przyjemne konsekwencje. Jeśli zaś uwzględniamy w naszym życiu wskazania tego dowodu, wówczas w niemal wszystkim co czynimy będziemy skłonni uwzględniać to czego Bóg od nas się spodziewa. To zaś jest kluczem do przyszłego zbierania owoców i nagród jakie Bóg sowicie rozdziela tym co realizują jego nakazy.
       W drugim semestrze 2007 roku przez dziwne zrządzenie Boga dane mi było prowadzenie serii wykładów z logiki matematycznej na Uniwersytecie w Korei. Jednym z "produktów ubocznych" owych wykładów było, że do trzech wersji dowodów na istnienie Boga przeprowadzonych poprzednio metodami fizykalnymi, mogłem teraz dodać jeszcze jedną wersję formalnego dowódu naukowego na istnienie Boga przeprowadzonego metodami logiki matematycznej. Ponieważ dowód ten jest krótki, przytaczam go poniżej dla użytku tych co zechcą z nim się zapoznać i go prześledzić. Niemniej po dalsze informacje na jego temat warto sięgnąć do podrozdziału I3.3.4 z tomu 5 najnowszej monografii [1/5]. Twierdzenia wyjściowe tego dowodu na istnienie Boga dotyczą tzw. "kodu genetycznego" którego dokładniejszy opis zawarty jest na stronie o ewolucji. Oto więc ów formalny dowód na istnienie Boga przeprowadzony z użyciem metod logiki matematycznej (odnotuj że dla ścisłości używam w nim terminologii angielskojęzycznej, ponieważ polskie terminy logiki już nieco mi się pozapominały - w nawiasach przytaczam jednak odnalezione w słownikach polskojęzyczne odpowiedniki tych terminów):
       Theorem (teoremat, teza do dowiedzenia):
           "Bóg istnieje".
       Basis propositions (wyjściowe ustalenia-twierdzenia naukowe, przesłanki):
           (1) Kod genetyczny spełnia wszystkie cechy inteligentnych kodów zaś-i zgodnie z Teoria Komunikacji Shannona wszystkie kody są odmianami języków. Wszystkie języki są formowane przez istoty rozumne.
           (2) Stworzenie pojedynczego "języka genetycznego programowania" który byłby zdolny do zaprogramowanie i wyrażenie kodami genetycznymi wszystkich cech dla całej tej ogromnej liczby i różnorodności żyjątek które zamieszkują Ziemię wymagało działania albo jednej nadrzędnej istoty o nadprzyrodzonej wiedzy, mocy i wydajności Boga, albo też ogromnej liczby jednomyślnie ze sobą kooperujących istot ludzko-podobnych o zdolnościach i wydajności zbliżonych do ludzkich. Fakt że cechy niezliczonych żyjątek zamieszkujących Ziemię zostały jednak zaprogramowane i wyrażone z użyciem jednego i tego samego, koherentnego "języka genetycznego kodowania" zupełnie eliminuje możliwość że kody genetyczne istot ziemskich zostały zaprogramowane przez dużą liczbę jednomyślnie ze sobą kooperujących istot ludzko-podobnych o zdolnościach i wydajności zbliżonych do ludzkich.
          
(Wyjaśnienie uzupełniające ten "set of premises" (ciąg przesłanek): Historia rozwoju języków i kodów dowodzi, że szereg ludzko-podobnych istot rozumnych używających jakiegoś języka lub kodu, nigdy NIE jest w stanie jednomyślnie ze sobą kooperować, dlatego z czasem zawsze stopniowo wprowadza liczne warianty do gramatyki, słownictwa, struktury, itp., w językach których używa. Stąd duża liczba ludzko-podobnych istot pracujących nad rozwojem życia, podobnie jak przypadkowa ewolucja, albo z czasem musiałaby całkowicie wyeliminować użycie kodów genetycznych, albo też w przypadku używania tych kodów, dla każdego gatunku żyjątek stopniowo rozwinęłyby zupełnie odmienne struktury i zawartości tych kodów.)
           (3) Bóg nieistnieje albo istnieje. Używanie przez Boga jednego i tego samego, koherentnego "języka genetycznego kodowania" dla wszystkich żyjątek zamieszkujących Ziemię zupełnie eliminuje możliwość że Bóg nie istnieje.
       Proof (dowód):
           (1) Pierwsze ustalenie wyściowe przetransformujemy za pomocą tautological form (tautologicznej formy) metody zwanej "hypothetical syllogism" ("sylogizm hipotetyczny"). Forma ta przyjmuje zapis [(p =>q) && (q => r)] => [p => r], w której assertion (twierdzenie) "p" jest "kod genetyczny spełnia wszystkie cechy inteligentnych kodów", podczas gdy assertion "q" jest "zgodnie z Teorią Komunikacji Shannona wszystkie kody są odmianami języków", z kolei assertion "r" jest "Wszystkie języki są formowane przez istoty rozumne". Transformacja owego ustalenia implies (implikuje) conclusion (wniosek) że "kod genetyczny został uformowany przez istotę rozumną".
           (2) Przyjmując tą conclusion (wniosek) za jedną z assertions (twierdzeń) następnej fazy łańcucha dedukcyjnego i używając metody nazywanej "disjunctive syllogism" ktorej tautologiczna forma ma zapis: [(p || q) && !p] => q, otrzymujemy następny wniosek łańcucha dedukcyjnego. Wniosek ten stwierdza, że "jeden i ten sam, koherentny "język genetycznego kodowania" występujący w ogromnej liczbie żyjątek zamieszkujących Ziemię musiał zostać uformowany przez jedną nadrzędną istotę rozumną o nadprzyrodzonej wiedzy, mocy i wydajności Boga."
           (3) Ostatnia para propositions (twierdzeń) pozwala na wysunięcie ostatecznego conclusion (wniosku) metodą zwaną "disjunctive syllogism" ktorej tautologiczna forma ma zapis: [(p || q) && !p] => q. W formie tej assertion (twierdzenie) "p" jest "Bóg nieistnieje", zaś assertion "q" jest "Bóg istnieje". Ów ostateczny wniosek stwierdza "Bóg istnieje".
       Conclusion (wniosek końcowy):
           Powyższy inference chain (łańcuch wnioskowania) jednoznacznie więc dowiódł prawdę teorematu, że "Bóg istnieje".
* * *
       Na użytek tych z czytelników którzy nie są obznajomieni z notacjami które używam w powyższym dowodzie wyjaśnię, że symbolami "p", "q", oraz "r" oznaczone są kolejne "assertions" (twierdzenia) poddawane logicznym transformacjom w przedstawionym to dowodzie. Natomiast symbolami "&&", "||", oraz "=>" oznaczone są operatory logiczne "and" (i), "inclusive or" (lub, albo), oraz "implies" (implikuje "jeśli ... => to wówczas ...").
       Warto tutaj też nadmienić o zasadności powyższego dowodu. Ponieważ dowód ten opiera się wyłącznie na formach tautologicznych poszczególnych metod, jest on ważny dla wszystkich wartości parametrów używanych w nim zmiennych. Stąd praktycznie jest on niepodważalny. Gdyby ktoś chciał go podważyć, musiałby najpierw podważyć zasadność logiki matematycznej. Owa zaś logika jest fundamentem całej tej ogromnej liczby dowodów matematycznych które z dużym sukcesem od wielu pokoleń używa efektywna i precyzyjna dyscyplina matematyki. Skoro więc tak silny dowód na istnienie Boga dał się w końcu nam opracować, warto teraz poważnie się zastanowić, czy faktycznie żyjemy w zgodzie z tym dowodem. Wszakże dotychczasową wiarę w Boga dowód ten zamienia teraz w wiedzę i pewność istnienia Boga.
       Zaprezentowana powyżej procedura dowodzenia użyta również została w jeszcze aż trzech innych dosyć ważnych dla każdego z nas dowodach formalnych. Mianowicie m.in. pozwoliła ona również dowieść formalnie że przeciw-świat istnieje. (Przeciw-świat to naukowa nazwa przyporządkowana światowi odmiennemu niż nasz świat fizyczny, w którym właśnie mieszka Bóg, zaś który religie i folklor ludowy nazywają "tamtym światem".) Formalny dowód naukowy na istnienie przeciw-świata przeprowadzony z użyciem metod logiki matematycznej zaprezentowany został w punkcie #D3 odrębnej strony internetowej poświęconej Konceptowi Dipolarnej Grawitacji, a także w podrozdziale H1.1.4 z tomu 4 najnowszej monografii [1/5]. Ta sama procedura pozwoliła również dowieść formalnie że to "Bóg stworzył ludzi". Formalny dowód naukowy na stworzenie ludzi przez Boga przeprowadzony z użyciem metod logiki matematycznej zaprezentowany został w punkcie #B6.2 odrębnej strony internetowej poświęconej omówieniu ewolucji, a także w podrozdziale I1.4.1 z tomu 5 najnowszej monografii [1/5]. W końcu dowód naukowy że ludzie posiadają duszę zaprezentowany został w punkcie #C1.1 strony internetowej o nirwanie.


#B4. Jak Bóg wygląda:

       Bóg faktycznie wcale NIE jest osobą, jak to nam się wmawia. (Powinienem przy tym ponownie tutaj podkreślić, że przez pojęcie "Bóg" ta strona rozumie najbardziej nadrzędną istotę rozumną wszechświata, czyli istotę do której Jezus z religii chrześcijańskiej zwracał się jako do swojego "Boga ojca".) Mianowicie Bóg jest to całość myślącej substancji zawartej w odrębnym, równoległym, oraz niewidzialnym dla ludzi świecie nazywanym przeciw-światem. Tak się dzieje, ponieważ to owa myśląca substancja z przeciw-świata, nazywana "przeciw-materią", jest nośnikiem atrybutow intelektualnych istoty tutaj zwanej Bogiem. To bowiem ona jest zdolna do myślenia i do zapamiętywania w stanie naturalnym. Będąc zaś takim skupiskiem myślącej substancji, Bóg nie posiada kształtów będących możliwymi do zdefiniowania na naszym obecnym poziomie wiedzy. A bardziej ściśle - kształt Boga jest jednocześnie kształtem niewidzialnej dla ludzi połowy wszechświata, zwanej "przeciw-światem". (Niestety, na obecnym poziomie naszej wiedzy nie wiemy jaki dokładnie jest kształt całego wszechświata. Tym bardziej nie wiemy też jaki kształt ma jego niewidzialna dla ludzi połowa.) Wszystko jednak na to wskazuje, że kształt wszechświata wcale nie ma zarysu zbliżonego do figury człowieka. Wręcz przeciwnie, przykładowo dodukcje przeprowadzone w ramach filozofii totalizmu oraz bazujące na definicji energii wykazują, że najprawdopodobniej kształt całego wszechświata jest zbliżony do niedbale przez kogoś zmiętego, cienkiego i pozwijanego "naleśnika". (Owe dedukcje na temat kształtu wszechświata opublikowane są w podrozdziale JE3.7.1 z tomu 9 monografii [1/4].)
       W tym miejscu czytelnika może zainteresować kto i dlaczego jest zainteresowany we wmówieniu ludziom, że Bóg wygląda jak człowiek. Otóż istnieje taki ktoś. Czyni on to też z dosyć niskich pobudek. Chodzi mu bowiem o to, że wmawiając ludziom iż Bóg wygląda jak człowiek, tyle że posiada różne szczególne moce, ten wmawiający jest w stanie powtarzalnie podszywać się pod Boga. To właśnie z powodu podszywania się tego kogoś pod Boga, tylu ludzi widuje Boga. (Prawdziwy Bóg nie pokazuje się ciągle żyjącym ludziom. Zamieszkuje wszakże w odrębnym świecie. Pokazuje się jednak, oraz konwersuje z ludźmi, już po śmierci.) Owych zajadłych konkurentów Boga, którzy wprost uwielbiają podszywać się pod niego, kiedyś nazywano "diabłami". Obecnie nazywa się ich "UFOnautami". Więcej na ich temat wyjaśnione zostało w części D tej strony, a także na odrębnych stronach internetowych UFOnauci, 26ty dzień, UFO-chmury, czy Antychryst. Kilka podstawowych informacji na ich temat zaprezentowanych jest także w punkcie #D2 poniżej.


#B5. Jak Bóg steruje losami wszechświata tak aby losy te rozwijały się po jego myśli:

       Bóg stosuje w praktyce cały szereg metod sterowania losami wszechświata, tak aby losy te rozwijały się w zgodzie z jego intencjami. W celu uzmysłowienia czytelnikowi szerokiej rozpiętości owych metod, poniżej skrótowo opiszę przynajmniej te z nich, które najlepiej reprezentują zupełnie odmienne ich kategorie:
       (i) Sterowanie czasem. Na codzień steruje on tymi losami za pomocą swojej władzy nad czasem. To on bowiem decyduje co wydarzy się w przyszłości. Tak też projektuje ową przyszłość, aby ta zawsze rozwijała się zgodnie z jego zamierzeniami. Najlepsze zrozumienie mechanizmu jaki Bóg używa dla sterowania przyszłością można uzyskać po przeczytaniu strony o wehikułach czasu.
       (ii) Metoda "marchewki i kija". Kolejną metodę sterowania losami wszechświata powszechnie używaną przez Boga można nazwać metodą "marchewki i kija". Przykładem praktycznej realizacji tej metody są prawa moralne jakie Bóg ustanowił i jakie ludzie powinni przestrzegać. Przykładowo, jeśli ktoś nie chce wypełniać owych praw moralnych, lub nie chce przyjąć do wiadomości ich istnienia, wówczas jest karany - czyli bity owym "kijem" z coraz to większą siłą i przez tak długo, aż zacznie wypełniać owe prawa. Z kolei ci co wypełniają prawa moralne w swoim życiu, są nagradzani, czyli dostają od Boga "marchewkę" przyjmującą np. formę tzw. totaliztycznej nirwany. Metoda marchewki i kija jest wzmiankowana na tej stronie aż kilka razy - np. patrz też punkty #B8, #B9, #D1 i #D7.
       (iii) Wbudowywanie rozwiązania w każdy problem. Bóg stworzył obecny wszechświat w ogromnie inteligentny i przewidujący sposób. Owa ogromna inteligencja i przezorność wyłania się praktycznie ze wszystkiego. Przykładowo, dzięki niej wszystko co może stanowić problem, posiada również inteligentnie wbudowane w siebie rozwiązanie dla owego problemu, zaś spust odpalający owo rozwiązanie jest zawsze pod kontrolą Boga. Jednym z najdoskonalszych przykładów takiego problemu z wbudowanym w niego rozwiązaniem na jaki ja się natknąłem w swoich dotychczasowych badaniach, jest tzw. "uwięziona nieśmiertelność" opisana dokładniej w punkcie #F1, #D4 (7), oraz #D7 tej strony. Z tej formy nieśmiertelności mogą bowiem korzystać nawet bardzo szatańskie cywilizacje wszechświata - takie jak cywilizacja owych skrycie okupujących ludzkość szatańskich UFOnautów opisywanych w części D tej strony. Wszakże dla osiągnięcia tej nieśmiertelności jedynie jest potrzebny odpowiedni rozwój techniczny, a ściślej zbudowanie tzw. wehikułów czasu. Problem jednak z cywilizacją która uzyska ten rodzaj nieśmiertelności, polega na tym że może ona czynić ogromnie dużo zła. Jednocześnie zaś dla innych cywilizacji (np. dla ludzi z Ziemi) ciągle nie posiadających wehikułów czasu staje się ona niezniszczalna oraz niemożliwa do pokonania. Poprzez bowiem cofania swego czasu do tyłu jest ona w stanie rozwiązać na swoją korzyść dosłownie każdy problem. Może ona także uważać siebie za nietykalną i za niekaralną nawet dla Boga. Wszakże panuje nad czasem i może uniknąć dowolnej kary poprzez cofanie czasu do tyłu. Dlatego podczas projektowania owej "uwięzionej nieśmiertelności" Bóg wbudował w ów problem rodzaj "ostatecznego rozwiązania". Rozwiązanie to ma postać tendencji takiej cywilizacji do samozniszczenia siebie samej w odległej przeszłości. Jak to więc wyjaśniam w punktach #F3, #D4 (7), oraz #D7, taka cywilizacja wiedzie życie stanowiące "nieistniejące istnienie". Znaczy niby ona istnieje i wszystkim solidnie daje się we znaki, faktycznie jednak to od dawna już jej nie ma. Wszakże w odpowiednim punkcie czasowym z dalekiej przeszłości wysadzi się ona bowiem sama w powietrze. Najwłaściwszy zaś moment kiedy wysadzenia tego ma ona dokonać, wybiera dla niej właśnie ów Bóg do którego w swojej zarozumiałości cywilizacja taka z czasem odwraca się tyłem.
       (iv) Programowanie wszystkiego kodami których działanie wyzwalane jest za pomocą określonych "kluczy". W punkcie #3 (3) strony internetowej o ewolucji ludzi wyjaśnione zostało, że za każdym kodem stać musi jakaś inteligencja. Zasada owa działa jednak i w odwrotną stronę. Faktycznie, to każda inteligencja w końcu wszystko wyraża kodem, każdy zaś kod zaopatruje w jakiś "klucz" który wyzwala jego działanie. Przykładowo, aby otworzyć nasz dostęp do komputerów używamy programów jako kodu, zaś "login" i "hasło" jako klucze do tego kodu. Aby używać banku, używamy konta jako kodu dla naszych finansów, zaś przykładowo numeru tego konta i naszego podpisu czy paszportu jako dostępu do tego konta. Aby przeczytać książkę używamy naszego alfabetu i języka jako kodu, zaś tytułu i autora danej książki jako klucza do jej znalezienia. Itd., itp. W dokładnie taki sam sposób postępuje Bóg. Wszystko zaprogramował on w postacji odpowiedniego kodu. Działanie każdego zaś z owych kodów wyzwalane jest za pomocą odpowiedniego klucza. Większość kodów jakie Bóg programuje wyrażone zostało za pomocą szczególnego języka zwanego ULT. Język ten opisany jest skrótowo w punkcie #B4 odrębnej strony internetowej o telepatii. Także "kluczem" który uruchamia owe kody jest zwykle jakieś wyrażenie zapisane w owym języku ULT. (Magia owo wyrażenie kluczowe w ULT nazywa "zaklęciem".) Dlatego kiedy Bóg zechce zrealizować określone działanie, może po prostu wysłać telepatycznie ów klucz który wyzwoli to właśnie działanie. Ponieważ każde zjawisko i działanie jakie ktoś tylko jest w stanie sobie wyobrazić, zostało już zaprogramowane w jakimś kodzie i posiada klucz w języku ULT które je wyzwala, Bóg swoim słowem jest w stanie uczynić wszystko co tylko zechce. To zapewne dlatego święte księgi podają że na początku zawsze jest słowo.
* * *
       Oczywiście, istnieje znacznie więcej metod sterowania losami wszechświata, których Bóg używa, jednak których wszystkich nie będą tutaj wyjaśniał. Przykładowo, ludźmi czasami on steruje poprzez wprowadzanie do ich umysłów zachcianek i decyzji, jakie ludzie ci uważają potem za swoje własne, a jakie popychają ich do czynienia tego co Bóg dla nich zadecyduje. Podobnie UFOnautom Bóg narzuca takie sposoby i pomysły działania, jakie najbardziej służą właśnie boskiemu planowi. Najbardziej ilustratywnym przykładem takich pomysłów sterowanych przez Boga, są sposoby na jakie działają UFOnauci w obecnej fazie ich "nieistniejącego istnienia". (Sposoby te opisałem w punkcie #C10 strony internetowej o wehikułach czasu.)
       W tym miejscu warto także nadmienić, że każdą z metod działania jakiej używa Bóg, z powodzeniem używać mogą również i ludzie. Faktycznie bowiem metody działania Boga zawsze okazują się ogromnie efektywne, pozbawione następstw ubocznych, oraz najszybciej wiodące do sukcesu. Dlatego przykładowo metoda "marchewki i kija" okazuje się niezastąpiona w wychowywaniu dzieci oraz w tresowaniu zwierząt. Z kolei metoda znajdowania i wyzwalania rozwiązania ukrytego w każdym problemie pozwala ludziom na pokonywanie nawet największych przeciwności. Wystarczy w niej bowiem pamiętać że każdy problem faktycznie posiada wbudowane w siebie rozwiązanie, poczym zaś skoncentrować się na znalezieniu tego rozwiązania. Także "klucze" jakie uruchamiają kody programujące przebieg określonych działań używane są przez ludzi w magii czy w hipnozie. Sporo tradycyjnych magii przez przypadek odkryła zwroty lub słowa kluczowe które wyzwalają określone następstwa i potem wykorzystywała te klucze jako "zaklęcia". W taki właśnie sposób np. na Wyspie Wielkanocnej magowie powodowali kiedyś że głazy same wznosiły się w powietrze i latały. W dawnych Chinach jacyś magicy zdołali odkryć "zaklęcia" które powodowały że ciała umarłych stawały na nogi i maszerowały do domu. W czasach więc kiedy nie istniały jeszcze lodówki ani nowoczesny transport, ich potomkowie przez wieki zarabiali na życie za odprowadzanie do domu zwłok umarłych którzy stracili życie z dala od swoich rodzin i rodzinnych cmentarzy. Z kolei w dzisiejszej Malezji tzw. "Bomoh" takimi właśnie słownymi kluczami są w stanie powstrzymać deszcz przed padaniem. Z kolei dzisiejsi hipnotyzerzy formują własne kody i klucze jakie je wyzwalają. Nazywają to "sugestiami po-hipnotycznymi". Potem tylko wypowiedzą owo słowo kluczowe w pobliżu tak hipnotycznie zaprogramowanej osoby, zaś osoba ta wykonuje to co jej kiedyś nakazali.


#B6. Czy Bóg faktycznie składa się z "Ojca", "Ducha Świętego", oraz "Syna" - tak jak to stwierdza religia chrześcijańska:

       Tak! Totalizm i Koncept Dipolarnej Grawitacji potwierdzają w sposób naukowy, że to co zwykle określamy jednym słowem Bóg, faktycznie złożone jest aż z trzech zasadniczych składowych. Co ciekawsze, nazwy "Bóg Ojciec", "Duch Święty", oraz "Syn Boży" nadane tym składowym przez starożytnych Izraelitów w celu ich opisania, naprawdę doskonale odzwierciedlają ich esencję. Oczywiście w dzisiejszych czasach kiedy posiadamy miniaturowy model budowy i działania wszechświata w postaci komputera, możemy sobie pozwolić na znacznie precyzyjniejsze opisanie i zdefiniowanie tych trzech podstawowych składowych Boga. I tak, zgodnie z totalizmem i Konceptem Dipolarnej Grawitacji, to co starożytni Izrelici nazywali "Bogiem Ojcem", obecnie bardziej trafnie możemy opisać nazwą "płynny (wszechświatowy) komputer" (albo "UC" od angielskiego "universal computer"). Jest to bowiem całość inteligentnego płynu zwanego "przeciw-materia" - który to płyn jest zdolny do myślenia w stanie naturalnym, a stąd który jest dostarczycielem inteligencji dla tego co obecnie nazywamy Bogiem. Stanowi on więc jakby naturalny odpowiednik dla mikroprocesora i obwodów logicznych z dzisiejszego komputera. Ten niezwykły płyn zawarty jest w odrębym świecie zwanym "przeciw-światem". Z kolei składowa Boga którą starożytni Izraelici nazywali "Duchem Świętym", obecnie znacznie trafniej możemy nazywać "wszechświatowym intelektem" (albo "UI" od angielskiego "universal intellect"). Jest to bowiem rodzaj naturalnego "systemu operacyjnego" dla całego wszechświata, czyli najbardziej nadrzędnego programu który zarządza pracą "wszechświatowego komputera". W końcu składowa Boga którą starożytni Izraelici nazywali "Synem Bożym", obecnie znacznie trafniej możemy nazywać naszym "światem fizycznym" albo "światem materii". Jest to bowiem oddzielony od "przeciw-świata" nieprzenikalną barierą nasz świat fizyczny którym Bóg zarządza za pośrednictwem ustanowionych przez siebie praw. Reprezentuje on sobą jakby naturalną wersję urządzeń peryferyjnych każdego dzisiejszego komputera. Każdy indywidualny człowiek jest jego zasadniczą jednostką oraz cząstką.
       Warto odnotować z punktu #B12 poniżej, że istnieje ścisła hierarchia owych trzech składowych Boga. Pierwszą i pierwotną składową Boga jest w niej Bóg Ojciec - który istniał wiecznie i będzie istniał w nieskończoność. Drugą składową Boga jest żeński Duch Święty - której istnienie ma swój początek, bowiem pojawiła się Ona w wyniku naturalnej ewolucji. Trzecią składową Boga jest Syn Boży - który został stworzony przez Ducha świętego poprzez odpowiednie zaprogramowanie kształtów przyjmowanych przez najróżniejsze manifestacje owego inteligentnego płynu zwanego Bogiem Ojcem.
       Wyczerpujące opisy owych trzech zasadniczych składowych Boga, dostarczone są w podrozdziałach I3.2, I2 i I1 z tomu 5 monografii [1/4]. Z kolei "przeciw-materia" jest także opisana na tej stronie w punkcie #I2 poniżej. Podstawowe informacje o owych składowych, a także o przeciw-materii i przeciw-świecie zaprezentowane również zostały na odrębnych stronach internetowych o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji, oraz o inteligentnie sterowanej ewolucji człowieka.


#B7. Czy Bóg to "on" czy też "ona":

       W Bogu jako całości dominuje męskość. Stąd jeśli Boga rozpatruje się jako całą pojedynczą nadrzędną istotę, wówczas należy do niego referować jako "on". Jak to bowiem zostanie wyjaśnione poniżej, męskie są dwie składowe Boga (z trzech istniejących), przez starożytnich Izraelitów nazywane "Bóg ojciec" oraz "syn boży", zaś przez totalizm i Koncept Dipolarnej Grawitacji zwane "wszechświatowy komputer" (UC) oraz nasz "świat materii". Stąd faktycznie, jeśli ktoś nie zaznaczy że referuje specyficznie do tej trzeciej, żeńskiej składowej Boga, wówczas powinien referować do niego jako do "on". Jednak trzeba również pamiętać, że trzecia składowa Boga, która przez starożytnych Izraelitów była nazywana "duchem świętym", zaś przez totalizm i Koncept Dipolarnej Grawitacji jest zwana "wszechświatowym intelektem" albo (UI), wykazuje zdecydowane cechy żeńskie. Stąd owa składowa to "ona".
       Na przekór że powyższe pytanie może wydawać się nieco naiwne, w dzisiejszej dobie galopującego feminizmu i wojny płci, staje się ono coraz bardziej na czasie. Wszakże to właśnie w obecnych czasach kobiety wymyśliły słynny feministyczny dowcip: "gdy Bóg stworzył mężczyznę ONA jedynie żartowała". Oczywiście, wobec rosnącej aktualności tego pytania, totalizm nie ma innego wyjścia niż wyjaśnić jakie jest jego oficjalne stanowisko w tej sprawie, oraz uzasadnić z czego to stanowisko wynika. Oto owo wyjaśnienie i uzasadnienie:
       Dyscyplina naukowa nazywana "Konceptem Dipolarnej Grawitacji", a z nią również totalizm, oficjalnie zgadzają się z ustaleniami starożytnych Chińczyków, na temat esencji "męskości" czyli yang, oraz esencji "żeńskości" czyli yin. (Ustalenia te cytowane są pod koniec podrozdziału H2 z tomu 4 monografii [1/4]. Z kolei jedno z niezliczonych ich zastosowań praktycznych, odniesione do zasad zdrowego żywienia, wyjaśnione zostało na odrębnej stronie internetowej owoce tropiku.) Dyscypliny te zgadzają się więc, że esencją "męskości" czyli "yang" jest tzw. "dynamiczne pole dipolarne", czyli każde pole podobne do pola magnetycznego lub do dynamicznego pola formowanego np. przez powietrze przepompowywane w obwodzie zamkniętym przez odkurzacz domowy. Zgadzają się także, że esencją "żeńskości" czyli "yin" jest tzw. "statyczne pole monopolarne", czyli każde pole podobne do statycznego pola elektrycznego lub do dowolnego pola ciśnień, np. tego formowanego poprzez sprężenie powietrza w baloniku lub w dętce z koła samochodu. Stąd oficjalne stanowisko totalizmu i Konceptu Dipolarnej Grawitacji jest, że "męskość" wyrażona jest "dynamicznym polem dipolarnym", zaś "żeńskość" wyrażona jest "statycznym polem monopolarnym".
       Jak to wyjaśniono w podrozdziałach H4.2, H5.1 i H5.2 z tomu 4 monografii [1/5] i [1/4], budowa i działanie "przeciw-świata" są takie, że dominującym w nim jest "dynamiczne pole dipolarne". Nawet bowiem kiedy w przeciw-świecie formowane są lokalne "statyczne pola monopolarne" z których formowane są np. pola elektryczne, owe pola statyczne ciągle utrzymywane są w stanie stabilności przez dynamiczne pola dipolarne. To zaś praktycznie oznacza, że składowa Boga przez totalizm nazywana "wszechświatowym komputerem" (UC) zaś przez starożytnych Izraelitów nazywana "Bogiem Ojcem", faktycznie reprezentuje sobą esencję "męskości", czyli jest to "on". Z kolei składowa Boga która przez totalizm nazywana jest "wszechświatowym intelektem" (UI), zaś przez starożytnych Izraelitów nazywana była "Duchem Świętym" w rzeczywistości jest uformowana jako typowe statyczne pole monopolarne. Wszakże jest to rodzaj algorytmu albo nadrzędnego programu. Czyli "wszechświatowy intelekt" albo "Duch Święty" reprezentuje sobą esencję "żeńskości", czyli jest to "Ona". (Niektóre z konsekwencji faktu że owa składowa Boga jest "idealną kobietą" wyjaśnione zostały w punkcie #F3 strony internetowej o totaliźmie.) W końcu dominującym polem pierwotnym w świecie materii jest pole grawitacyjne. Zgodnie zaś z Konceptem Dipolarnej Grawitacji pole grawitacyjne jest dynamicznym polem dipolarnym. Czyli izraelicki "syn boży" to również "on". W sumie, z trzech składników Boga, dwa reprezentują esencję męskości, zaś jeden reprezentuje esencję żeńskości. Stąd jako całość Bóg jest bardziej męski niż żeński. Jakakolwiek więc by nie była reakcja na niniejsze stwierdzenie, oficjalne stanowisko totalizmu i Konceptu Dipolarnej Grawitacji jest takie, że w Bogu jako w całości dominuje "męskość", czyli że jest to "on". Niemniej jednocześnie totalizm oficjalnie potwierdza, że Bóg zawiera w sobie jedną za to najważniejszą składową (tj. "Ducha Świętego" albo "wszechświatowy intelekt"), którą jest "Ona". Jak to wyjaśniono na stronie o ewolucji, to właśnie owa boska składowa "idealnej kobiety" stworzyła świat fizyczny i ludzi. To "Ona" nadała ludzkim kobietom większość ze swoich własnych cech. To też "Ona" nakłada na nas określone wymagania do spełnienia i decyduje o naszych losach - patrz punkt #F3 strony o totaliźmie.


#B8. Dlaczego Bóg stworzył człowieka:

       Bóg stworzył oraz nieustannie motywuje ludzi dla zaindukowania nieprzerwanego rozwoju i ewolucji wszechświata. (Nie bylibyśmy też jednak dalecy od prawdy gdybyśmy żartobliwie stwierdzili że Bóg stworzył nas "z nudów".) Wszakże gdyby Bóg nie stworzył niczego, czyli gdyby istniał we wszechświecie samotnie, nie miałby wówczas niczego do kontemplowania ani rozwijania. Ani więc nie miałby powodów oraz inspiracji dla zwiększania swojej własnej wiedzy, ani nie miałby niczego, czym mógłby zająć swój gigantyczny umysł. Będąc zaś istotą rozumną, z czasem zapewne "umarłby z nudów". Na dodatek jego wiedza nie miałaby powodów aby się powiększać. Aby więc czymś się zająć, na początek zapewne stworzył jakieś prymitywne organizmy i zaczął z nimi eksperymentować. Potem odkrył że "bawiąc się" nimi nie tylko ma uciechę, ale uczy się też wielu nowych rzeczy. Wymyślił więc to co dzisiaj ziemscy naukowcy nazywają "ewolucją" oraz zaczął tworzyć coraz doskonalsze organizmy. Jego wiedza zaczęła się szybko powiększać. Miał też wiele uciechy obserwując swoje stworzenia. Z czasem stworzył organizmy tak doskonałe jak ludzie. Te zaś dostarczyły mu dużo uciechy swoimi zachowaniami, stworzyły też wiele okazji aby sam się wiele nowego mógł nauczyć. Oczywiście, podczas swoich eksperymentów popełnił on też sporo błędów. Najróżniejsze mitologie stwierdzają że Bóg zmuszony był już zniszczyć wszechświat aż kilka razy ponieważ przestawało mu się podobać gdzie jego stworzenia zmierzają. Ja osobiście wierzę, że jeśli z upływem czasu się okaże, że działanie obecnych praw moralnych nie jest wystarczające do utrzymywania balansu pomiędzy "moralnym" i "niemoralnym" zachowaniem ludzi, zaś jednego dnia "niemoralne" zachowania zaczną dominować wszechświat, Bóg będzie zmuszony do ponownego zniszczenia wszechświata aby zrobić w nim miejsce na nawet lepszy wszechświat z bardziej potężnymi prawami moralnymi. Od czasu stworzenia człowieka Bóg eksperymentuje z coraz doskonalszymi systemami, społeczeństwami, prawami, itp. Dzięki temu wszechświat nieustannie się rozwija i ewolułuje ku coraz doskonalszym formom.
       Tak nawiasem mówiąc to istnieje konkretny materiał dowodowy na fakt, że celem istnienia ludzi jest zaindukowanie nieustannego rozwoju i ewolucji wszechświata ku coraz doskonalszym formom. Przeglądnijmy tutaj choćby najbardziej reprezentacyjne kategorie tego materiłu dowodowego.
       (1) Takie zaprogramowanie wszechświata aby wymuszało ono nieustanne doskonalenie i powiększanie wiedzy. Jednym z najbardziej rzucających się w oczy przykładów takiego właśnie zaprogramowania są tzw. "prawa moralne". Prawa te zostały ustanowione w takie sposób, aby wymuszały one siłą od ludzi nieustanne powiększanie swej wiedzy. (Wszakże ze wrostem wiedzy ludzkiej musi wzrastać również wiedza Boga. W działaniu jest tu bowiem zasada podobna do tej objawiającej się podczas powiększanie wiedzy u uczni, które to powiększanie zawsze powoduje również powiększanie się wiedzy u nauczyciela.) Jeśli zaś ktoś ociąga się z powiększaniem swojej wiedzy, owe prawa moralne natychmiast go karzą. Stąd przykładowo szeroko stosowana przez Boga metoda motywowania która w podrozdziałach JA2.4, JB2.1 i JC11.1.1 z tomów 6 i 7 monografii [1/4] opisana pod nazwą metody marchewki i kija (patrz też punkt #D1 poniżej) jest jednym z wymowniejszych dowodów na fakt, że człowiek został stworzony aby zagwarantować nieustanny rozwój i ewolucję wszechświata.
       (2) Ustawienie pola moralnego. Innym wymownym dowodem na stworzenie ludzi właśnie w celu zagwarantowania nieustannego rozwoju wszechświata, jest fakt że kierunek "pod górę" w tzw. "polu moralnym" pokrywa się precyzyjnie z tzw. "linią największego wysiłku intelektualnego" - co dokładniej wyjaśnione zostało w podrozdziale JA4.1 z tomu 6 monografii [1/4]. Poprzez więc zmuszanie prawami moralnymi aby ludzie nieustannie wspinali się pod górę owego pola moralnego, Bóg jednocześnie zmusza ludzkość do nieustannego usprawniania swego poziomu intelektualnego.
       (3) Stworzenie niedoskonałych ludzi. W działaniu we wszechświecie jest jakaś prawidłowość, że jeśli w środowisku o moralnych zasadach postępowania coś stworzone zostanie z początkowym założeniem, że jest to niedoskonałe i że wymagało to będzie nieustannego doskonalenia, wówczas bez przerwy to się rozwija i bez przerwy staje się coraz doskonalsze. Natomiast wszystko to co od początku uważane jest już za doskonałe, albo wcale nie podejmuje albo zaprzestaje swego rozwoju, stąd z czasem przekształca się w absolutny anachronizm. Na działanie tej prawidłowości ja zwróciłem uwagę już w czasach młodości, kiedy to na moich oczach dzieci z niedoskonałych ale moralnie postępujących rodzin zawsze we wszystkim celowały i odnosiły życiowe sukcesy, natomiast dzieci z rodzin uważających same siebie za chodzącą doskonałość, nigdy niczego nie osiągały. To właśnie z powodu działania owej prawidłowości, już od pierwszej chwili stworzenia teorii naukowej zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji oraz filozofii zwanej totalizmem, w ich strukturę wpisałem na stałe, że są one niedoskonałe i że nigdy doskonałe nie będą, a stąd że będą one wymagały nieustannych doskonaleń przez cały czas swego istnienia. W ten sposób uchroniłem je przed losem który już spotkał dzisiejszą naukę ortodoksyjną oraz praktycznie wszelkie religie, mianowicie że uważając się już za doskonałe, praktycznie od jakiegoś czasu przestały się one rozwijać i z czasem nabierają coraz bardziej skostniałej formy. To także z powodu wykrycia owej prawidłowości totalizm wyznaje zasadę, że uświadomienie jakiejś niedoskonałości intelektom o moralnych zasadach postępowania motywuje te intelekty do podjęcia wysiłków nad usunięciem tej niedoskonałości. (Odnotuj jednak, że zasada owa działa tylko w odniesieniu do intelektów o moralnych nawykach postępowania. Intelekty niemoralne każdą niedoskonałość tłumaczą sobie jako dowód nadrzędności nad innymi i zamiast ją eliminować raczej starają się ją pogłębiać.) W świetle opisywanej tu prawidłowości wyraźnie widoczne stają się właśnie intencje Boga. Mianowicie, poprzez stworzenie ludzi wysoce niedoskonałymi, oraz poprzez nieustanne ilustracyjne przypominanie ludziom jak niedoskonali oni faktycznie są, Bóg zmusza każdego człowieka do nieustannego wysiłku nad swoim udoskonalaniem. Z kolei kiedy ludzie nieustannie się udoskanalają, wraz z nimi coraz doskonalszy staje się cały wszechśiat. Tymczasem gdyby Bóg stworzył ludzi doskonałymi od samego początku, co wszakże mógł bez trudu uczynić gdyby zechciał, wówczas ci nie mieliby ani powodów ani motywacji aby nieustannie pracować nad swoim udoskonalaniem. To zaś wniosłoby stagnację do całego wszechświata.


#B9. Jakich manifestacji posłuszeństwa Bóg od nas się spodziewa:

       Jeśli wierzyć religiom, wówczas główne co w życiu jest od nas wymagane, to aby spędzić możliwie dużo czasu w kościołach lub świątyniach, aby dotować instytucjom religijnym tak wiele funduszy jak tylko się da, oraz aby unikać popełniania religijnych grzechów. Na dodatek do tego niektóre religie nakładają na ludzi jakieś swoje dodatkowe wymagania, np. aby padać na twarz przed Bogiem pięć razy dziennie, aby składać mu ofiary każdego ranka, itp.
       Tymczasem jeśli przeanalizuje się Koncept Dipolarnej Grawitacji, wówczas się okazuje, że Bóg dostarcza nam bardzo klarownych wytycznych na temat czego dokładnie on od nas wymaga. Owe wytyczne zawarte są w tzw. "prawach moralnych" jakie wszyscy jesteśmy zobowiązani aby pedantycznie wypełniać w naszym życiu. (Jeśli bowiem ich nie wypełniamy wówczas zgodnie z "metodą marchewki i kija" zostajemy przez nie surowo ukarani. Jeśli zaś je wypełniamy - wówczas zostajemy przez nie sowicie wynagrodzeni.) Jak się też okazuje, w treść owych praw moralnych wpisane jest tylko jedno wymaganie które Bóg nam narzuca i którego wypełnianie egzekwuje od nas z żelazną konsekwencją. Owo też wymaganie nie w każdym obszarze zgadza się z tym co religie stwierdzają że powinniśmy w życiu czynić. To jedyne i podstawowe wymaganie narzucone nam przez Boga i wyrażone ustanowionymi przez niego "prawami moralnymi" stwierdza, że "wszystko cokolwiek w swoim życiu czynimy, musimy dokonywać w 'moralny' sposób". Jeśli też dokonamy czegokolwiek w sposób 'moralny', wówczas jesteśmy przez owe prawa moralne sowicie za to wynagrodzeni i to aż na kilka odmiennych sposobów naraz. Jeśli jednak uczynimy w życiu coś 'niemoralnie', wówczas owe prawa moralne surowo nas za to ukarzą. Co jednak ciekawsze, działanie owych praw moralnych jest tak zaprogramowane, że wynagradzani lub karani jesteśmy w życiu za każde nasze działanie oddzielnie. Czyli w naszym życiu codziennym "sprawiedliwość" wymierzana jest nam w porcjach, za każde nasze działanie odrębnie, a NIE "globalnie" za całe nasze życie w jednym pociągnięciu - jak tego uczą nas religie. Ponadto prawa moralne wynagradzają nas lub karzą jeszcze w tym samym życiu fizycznym, tyle że typowo aż z kilkuletnią zwłoką czasową.
       W tym miejscu należy jednak wyraźnie sobie uświadomić, że pojęcia "moralne" i "niemoralne" w świetle owych praw moralnych wcale nie pokrywają się z tymi samymi pojęciami zdefiniowanymi przez religie. (Tj. to co według praw moralnych jest "moralne" wcale nie musi być moralne zgodnie z określoną religią, oraz wice wersa.) Przez pojęcie "moralne" prawa moralne rozumieją bowiem wszystko co czynione jest w taki sposób aby "nie łamało to praw moralnych, ani też nie obchodziło tych praw moralnych naokoło". Z kolei przez pojęcie "niemoralne" prawa moralne rozumieją wszystko co czynione jest w taki sposób że "łamie to prawa moralne". (Odnotuj, że oprócz "moralnego" i "niemoralnego", istnieje też "pseudo-moralne". Owo "pseudo-moralne" to wszystko co "ani nie wypełnia praw moralnych, ani nie łamie tych praw, a jedynie obchodzi owe prawa ostrożnie naokoło". Cechę "pseudo-moralnego" posiada niemal wszystko co na Ziemi wyczyniają dzisiejsi UFOnauci, czyli dawne "diabły" opisane w punkcie #D2 poniżej.)
       Aczkolwiek przez samego Boga obciążani jesteśmy tylko jednym wymogiem pierwotnym, mianowicie aby pedantycznie wypełniać prawa moralne we wszystkim co czynimy, owe prawa moralne nakładają na nas nieco więcej wymogów wtórnych. Owe wymogi wtórne to wymogi które musimy spełniać aby wypełnić ów wymóg pierwotny, czyli aby zawsze postępować "moralnie". Aby podać tutaj jakieś konkretne przykłady owych wymogów wtórnych, to należą do nich, m.in.:
             1. Nieustanne analizowanie i myślenie. Mianowicie, prawa moralne wymagają, że we wszystkim co czynimy powinniśmy postępować zgodnie z "linią najwyższego wysiłku intelektualnego", czyli zgodnie z linią która wspina się dokładnie pod górę tzw. pola moralnego. Tego nieustannego wspinania się w górę pola moralnego dopilnowują bowiem u nas owe "prawa moralne". Z kolei to "pole moralne" zostało tak inteligentnie zaprojektowane, że jego kierunek "dokładnie pod górę" pokrywa się z "linią najwyższego wysiłku intelektualnego". Czyli Bóg który ustanowił prawa moralne, najwyraźniej życzył sobie aby ludzie we wszystko co czynią wkładali najwyższy wysiłek intelektualny do jakiego są tylko zdolni. To zaś oznacza, że Bóg faktycznie nie domaga się od nas tylko niezliczonych powtórzen wyrytych na pamięć modlitw, a oczekuje że włożymy nasz wysiłek umysłowy i inteligencję we wszystko co tylko czynimy, włączając w to także i nasze modlitwy.
             2. Nieustanne podnoszenie swej wiedzy. Działanie praw moralnych jest dosyć kompleksowe. Aby je poznać dokładnie koniecznym staje się włożenie w naszą naukę sporej dozy czasu i wysiłku. Przykładowo, w monografii [1/4] ich dokładne poznanie osiąga się dopiero po przeczytaniu i przemyśleniu aż 5-ciu tomów, tj. tomów (w podanej tu kolejności): 6, 4, 5, 7 i 8. Jeśli jednak nie pozna się tych praw, nie jest łatwym ich wypełnianie w życiu, co m.in. spowoduje że często będziemy karani za ich łamanie. Poprzez więc takie ustawienie sytuacji, Bóg wyraźnie daje nam do zrozumienia, że życzy sobie abyśmy nieustannie podnosili swoją wiedzę.
             3. Wytrwałość i nieustępliwość. Prawa moralne karzą lub wynagradzają nas za każde działanie oddzielnie (a nie tylko jednorazowo za całość naszego życia - jak to nam wmawiają religie). Takie zaś ich działanie w podtekście zawiera zalecenie Boga abyśmy "nie dawali za wygraną". Jeśli bowiem za jednym razem nam coś nie wyjdzie i złamiemy te prawa, powinniśmy wynieść z tego lekcję moralną i starać się lepiej następnym razem. Czyli sposób działania praw moralnych nakłada na nas wymaganie wytrwałości i nieustępliwości w swoim dążeniu do samoudoskonalenia.
       Odnotuj że wykaz poznanych dotychczas "praw moralnych", do których wpisane zostały m.in. powyższe wymogi, a także cały szereg innych wymogów wtórnych, zawarty jest w podrozdziale I4.1.1 z tomu 5 monografii [1/4]. Z kolei pochodzenie i działanie praw moralnych opisane jest w rozdziale JA z tomu 6 monografii [1/4].
* * *
       Wymagania nakładane na nas przez Boga w dowolnej sytuacji życiowej mogą być ściśle zweryfikowane przez każdego i to w dosyć prosty sposób. Zawsze wypełniają one bowiem zbiór jasno zdefiniowanych atrybutów/pytań, które każdy może sobie sprawdzić odnośnie wszelkich działań jakie tylko podejmuje w swym życiu. Precyzyjny opis tych wymagań zawarty jest w podrozdziale JA5.3 z tomu 6 monografii [1/4], zaś przykład jak nimi się posługiwać podany jest w podrozdziale JC11.1 z tomu 7 monografii [1/4].


#B10. Jak możemy kontaktować się z Bogiem:

       Aby komunikować się z Bogiem, wcale nie musimy udawać się do kościoła czy do świątyni. (Chociaż przejście do odrębnego "domu Boga" pomaga niektórym z nas przestawić swoje nastawienie psychologiczne na "refleksje religijne".) Wszakże dosłownie przez cały czas pozostajemy zanurzeni w Bogu. (Znaczy, jesteśmy zanurzeni w owej myślącej substancji którą nazywamy Bogiem.) Bóg otacza nas więc ze wszystkich stron w każdym momencie naszego życia. "Słyszy" też każdą naszą myśl. Ponadto uważnie obserwuje każdy nasz ruch i działanie jakie w swoim życiu wykonujemy.
* * *
       Ludzie posiadają w sobie bardzo niezwykły "przeciw-organ". Popularnie nazywany jest on sumienie. Faktycznie ów przeciw-organ reprezentuje w nas samego Boga. Pełni więc w naszym ciele funkcję "ambasadora Boga". Jest też rodzajem "gorącej linii telefonicznej" która łączy każdą osobę bezpośrednio z Bogiem. Niezwykłą cechą tego organu jest, że pozwala on na otrzymywanie odpowiedzi zwrotnych na nasze zapytania skierowane do Boga. Tyle tylko że owe odpowiedzi przychodzą do nas w nieco odmiennym języku od języka mówionego jakim normalnie się posługujemy. (Ów odmienny język nazywany jest ULT, tj. "Universal Language of Thoughts" - "wszechświatowy język myśli". Jest on skrótowo opisany w punkcie #B4 odrębnej strony internetowej o telepatii, zaś bardziej szczegółowo w podrozdziałach I4.1.2 i I5.4 z tomu 5 monografii [1/4].) Języka tego można jednak nauczyć się rozumieć, poprzez nieustanne wsłuchiwanie się w podszepty naszego sumienia. Podszepty te bowiem zawsze są sformułowane w tym właśnie języku. Jeśli zaś ktoś go się nauczy, wówczas może za jego pośrednictwem uzyskiwać odpowiedzi na każde możliwe pytanie jakie tylko zada Bogu. Po więcej informacji na temat przeciw-organu SUMIENIA, patrz podrozdziały JA10, I5.3, oraz I4.1.2 z tomów 6 i 5 monografii [1/4] (kopie monografii [1/4] upowszechniane są gratisowo za pośrednictwem niniejszej strony).


#B11. Czy Bóg jest "wybaczający" i "dobrotliwy":

       Bóg NIE zna wybaczenia, tak jak religie nam to wmawiają ze względów politycznych. Stąd, w rzeczywistości my zawsze musimy zapłacic za ewentualne niekorzystne następstwa każdego pojedynczego "niemoralnego" czynu jaki w swoim życiu zdecydowaliśmy się podjąć. Tyle tylko, że owe następstwa wracają do nas ze znaczącym opóźnieniem czasowym, zwykle wynoszacym co najmniej 5 lat. (Owo opóźnienie czasowe jest niezbędne dla "zorganizowania" dla nas zwrotu, który jest odpowieni dla danego naszego działania.)
       Warto jednak odnotować, że owa żelazna bezwzględność i konsekwencja z jaką Bóg za pośrednictwem ustanowionych przez siebie praw moralnych karze każde nasze "niemoralne" działanie, jest balansowana przez równie żelazną konsekwencję w wynagradzaniu każdego naszego "moralnego" działania. Praktycznie więc w swoich działaniach Bóg postępuje bardziej jak komputer czy automat, niż jak ów "dobrotliwy Jezus" o którego nieograniczonej "dobroci i zdolności do wybaczania" naucza nas religia. Znaczy Bóg bezpardonowo dopilnowuje że absolutnie każde nasze "niemoralne" działanie zostaje ukarane. Dopilnowuje jednak również, że absolutnie każde nasze "moralne" działanie zostanie wynagrodzone. (Odnotuj tutaj, że na niniejszej stronie wyrażenia "moralne" i "niemoralne" zawsze używane są w ich totaliztycznym zrozumieniu, wyjaśnionym w punkcie #B9 powyżej.)
       Na przekór jednak owej bezwzględności z jaką Bóg wdraża w życie swoją absolutną sprawiedliwość, ciągle manifestuje on w swoich działaniach wobec ludzi cechę którą można nazwać "dobrotliwością". Tyle że owa cecha wcale NIE ujawnia się poprzez darowywanie nam naszych win - tak jak niektóre religie wmawiają nam to naiwnie lub z przyczyn politycznych. Cecha ta manifestowana jest przez sposób i dokładny moment czasowy w jaki otrzymujemy kary i nagrody na jakie sobie zasłużyliśmy. Mianowicie, kary i nagrody są zawsze tak nam wymierzane przez Boga, aby w możliwie najkorzystniejszy sposób wpływały na nasz rozwój, a także aby zawsze nawzajem się balansowały w danym momencie czasowym. (Np. jeśli Bóg zmuszony jest zadać nam ból, jednocześnie w tym samym czasie dodaje nam też jakiejś radości na którą wcześniej sobie czymś zasłużyliśmy, oraz wice wersa. Stąd właśnie bierze się powiedzenie że "jeśli Bóg zatrzaskuje przed nami drzwi, zawsze jednocześnie otwiera dla nas okienko", oraz "nie ma róży bez kolca".) Wyrażając to innymi słowami, swoja "dobrotliwość" Bóg wyraża przez takie serwowanie nam bezwzględnej sprawiedliwości, jakie jest dla nas najlepsze i jakie będzie posiadało najkorzystniejszy wpływ na nasze życie.
       Oczywiście, jak zapewne czytelnik tego się spodziewa, działania istoty tak nieskończenie doskonałej jak Bóg, są bardziej kompleksowe niż daje się to wyrazić w powyższej kilkuzdaniowej odpowiedzi na pytanie. Dlatego aby znacznie dokładniej poznać jak naprawdę Bóg działa, niestety trzeba zapoznać się z tomami 4 do 9 monografii [1/4].


#B12. Skąd Bóg się wziął - czyli jak wyglądała samo-ewolucja Boga:

       Pierwsza, a jednocześnie najbardziej pierwotna składowa Boga istnieje od nieskończoności. To właśnie o niej religie stwierdzają, że Bóg istniał od zawsze. Jest to ta składowa Boga, którą chrześcijaństwo nazywa "Bogiem Ojcem" albo "Przedwiecznym" (np. patrz Biblia, Daniel 7:9-22), natomiast Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywa "płynnym (wszechświatowym) komputerem", albo "gigantyczą kroplą płynnej przeciw-materii" - po więcej szczegółów na jej temat patrz punkty #B2 i #B3 odrębnej strony o ewolucji. Natomiast druga składowa Boga wyewolucjonowała się samorzutnie w owego inteligentnego płynu zwanego "przeciw-materią", jaki obecnie zapełnia odrębny świat istniejący równolegle do naszego świata fizycznego. Ta druga składowa Boga przez chrześcijaństwo nazywana jest "Duchem świętym" albo "Słowem" - patrz Ewangelia św. Jana 1:1-14. Powodem takiej właśnie jej nazwy jest że owa druga składowa Boga faktycznie jest naturalnym programem działającym wewnątrz rodzaju płynnego komputera jakim jest inteligentna przeciw-materia. W czasach zaś kiedy powstawały religie, ludzie nie znali jeszcze pojęcia "program". Używali więc pojęć które są pokrewne do "programu", czyli pojęć "duch" albo "słowo". ("Słowo" to informacja, czyli "algorytm", czyli "program".) Przykładowo, bibilijne zdanie "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.", zawarte w Ewangelii św. Jana 1:1, w dzisiejszych czasach byśmy wyrazili znacznie precyzyjniej zdaniem "Początkiem wszystkiego był Program, a Program ten zawarty był w przeciw-materii, i Program ten reprezentował Boga." Filozofia totalizmu ową drugą (samo-wyewolucjowaną) składową Boga nazywa "wszechświatowym intelektem". Trzecia składowa Boga, przez chrześcijaństwo nazywana "Synem Bożym", zaś przez totalizm nazywana "naszym światem fizycznym", została stworzona przez drugą składową Boga, czyli przez wszechświatowy intelekt, poprzez odpowiednie zaprogramowanie kształtów formowanych z pierwszej składowej Boga - czyli z płynnego komputera.
       Samo-ewolucja drugiej składowej Boga (tj. "Ducha Świętego" albo "wszechświatowego intelektu") była niemal podobna do dzisiejszych wyobrażeń nauki ziemskiej na temat przypadkowej ewolucji człowieka. Tyle że ewolucja Boga była nieco bardziej dramatyczna, a jednocześnie strukturalnie znacznie prostrza. Szczegółowy opis procesu stopniowej samo-ewolucji owej składowej Boga zaprezentowany został na dwóch odrębnych stronach internetowych, mianowicie w punkcie #B2 strony o ewolucji, a także w "części I" odrębnej strony internetowej o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji. Gorąco rekomenduję zaglądnięcie na obie owe strony. Opisana jest tam bowiem nie tylko ewolucja drugiej składowej Boga, ale także późniejszy proces tworzenia naszego świata fizycznego, oraz proces inteligentnie sterowanej ewolucji człowieka.


Część C: Co totalizm ustalił naukowo na temat tzw. "aniołów":

      


#C1. Czy faktycznie istnieją "anioły":

       "Tak" a jednocześnie "nie"! Znaczy, "anioły" NIE istnieją w formie w jakiej opisują nam je religie, czyli w formie istot duchowych o tej samej konsystencji, pochodzeniu i umiejscowieniu co Bóg. W przeciw-świecie po prostu nie ma również i miejsca na nadrzędne istoty odrębne od Boga intelektualnie, dopomagające mu w działaniach i jednocześnie niemal równorzędne mu mocą. Cały przeciw-świat zajmowany jest bowiem przez tylko jedną istotę nadrzędną którą jest sam Bóg.
       Podobnie jednak jak "diabły", "anioły" istnieją w innej formie. Mianowicie są nimi istoty będące kosmicznymi krewniakami ludzi, które osiągnęły ogromnie wysoki poziom zaawansowania technicznego i jednocześnie równie wysoko wywindowały w górę swoją moralność (tj. u których wszystko co czynią wykonywane jest w sposób że wypełnia to prawa moralne). Owe wysoko zaawansowane technicznie i moralnie istoty, przez dawne religie nazywane "aniołami", obecnie nazywane mogą być "totaliztycznymi kosmitami". Niestety, wszystko wskazuje na to, że od około 12500 lat, kosmitom tym zabroniono fizycznego dostępu do Ziemi. Prawdopodobnie istoty które religie nazywają "diabłami", zaś dzisiejsza UFOlogia nazywa "UFOnautami", po prostu otoczyły Ziemię swoimi statkami wojennymi. Nie dopuszczają też oni do fizycznego skontaktowania się z ludźmi żadnych innych istot niż te które należą do ich własnej pasożytniczej konfederacji. Z kolei pokojowo nastawieni kosmici którzy w swoim życiu praktykują totalizm, nie uważają pomagania ludziom za warte wszczynania wojen kosmicznych. Nie upierają się więc przy przybyciu na Ziemię i dopomożeniu ludzkości. Pomagają oni jednak ludzkości na odległość. Przykładowo zdalnie wysyłają na Ziemię idee nowych urządzeń technicznych, które są w stanie podnieść w górę poziom intelektualny i naukowy ludzkości. W ten właśnie sposób z całą pewnością przekazane zostało ludzkości urządzenie opisane w podrozdziale N2 z tomu 11 monografii [1/4], a także w odrębnym traktacie [7/2], pod nazwą "piramida telapatyczna" (patrz zdjęcie tego urządzenia pokazane poniżej na "Fot. #2"). Ponadto jest bardzo prawdopodobne, że wiele innych wysoce inspirujących urządzeń technicznych przekazanych zostało ludzkości właśnie przez nich. Przykładowo ja osobiście posądzam, że również słynny "Zhang Heng seismograph" który wykrywa nadchodzące trzęsienia ziemi na długo zanim się one zamanifestują, też został nam przez nich podarowany. (Dokładniejszy opis tego "sejsmografu" zawarty jest w podrozdziale N6.1 z tomu 11 monografii [1/4], a także na całym szeregu odrębnych stron internetowych, np. na totalizm.pl czy chi.maroc.to.)
       Warto tutaj podkreślić, że owi totaliztyczni kosmici zwani kiedyś "aniołami" nie posiadają dostępu do ziemi już od czasu, kiedy około 12500 lat temu całkowicie zniszczona została na Ziemi poprzednia ludzka cywilizacja techniczna - o czym piszę dokładniej na stronie "26ty dzień". Niestety, ludzie o tym nie wiedzą. Ponadto do kategorii "diabłów" oraz "aniołów" ludzie zwykle kwalifikują jedynie na podstawie wyglądu. Jeśli więc dana istota wyglądała przystojnie, jak np. David Copperfield, wówczas uznawana jest za anioła. Jeśli zaś wyglądała szkaradnie, jak np. Quazimodo (zapewne każdy zna też kogoś innego, kto wygląda równie szkaradnie), wówczas uznawana jest za diabła. W rezultacie aż do dzisiaj ludzie spotykają UFOnautów, których z uwagi na ich przystojniactwo uważają za "aniołów", chciaż z uwagi na moralność którą istoty te praktykują i na działalność którą istoty te prowadzą na Ziemi, faktycznie przynależą one do kategorii "diabłów".
       Z powodu odcięcia owych totaliztycznych kosmitów od bezpośredniego dostępu do Ziemi, w chwili obecnej na Ziemi nikt faktycznie nie jest w stanie uzyskać fizycznego kontaktu z "aniołami". Jeśli więc ktoś przypadkiem widzi jakieś istoty, które uznaje za "aniołów", faktycznie są to tylko "diabły" (czyli UFOnauci) które właśnie udają aniołów.
Fot. #1 (oryginalnie rys. C1 z traktatu [7/2])

Fot. #1: Rysunek odtwarzający wygląd istotki z gwiazd reprezentującej totaliztyczną cywilizację której przedstawiciele od tysiącleci bezinteresownie dopomagają ludzkości i dlatego dali ludziom wzorzec dla pojęcia "aniołów". Mieszkańcy tej cywilizacji żyją w stanie "wiecznej szczęśliwości" opisywanej w punkcie #F2 tej strony. Stan ten odbija się w wyrazie szczęśliwości wyraźnie widocznym na ich twarzach. Wygląd powyższej istotki został przesłany na Ziemię za pomocą urządzenia zwanego "rzutnikiem telepatycznym", którego opis zawarty jest na stronie o telepatii. (Powyższa ilustracja oryginalnie pochodzi z traktatu [7/2] gdzie dostępna jest ona jako "rys. C1". Jest ona także pokazana w monografii [1/4] jako "rys. JF1".) To właśnie powyższa istotka przekazała ludzkości w darze konstrukcję tzw. "piramidy telepatycznej", czyli jednego z najprostrzych urządzeń technicznych ilustrujących zasadę użycia fal telepatycznych dla celów łącznościowych. Obywatele tej cywilizacji nieustannie utrzymują się w stanie nirwany. Na twarzy owej istotki daje się nawet zobaczyć ową subtelną emanację szczęścia, jaka zawsze bije z twarzy tych wszystkich którzy właśnie doświadczają nirwany. (Po szczegóły na temat nirwany patrz też informacje ze strony nirwana.terramail.pl.)
* * *
Zauważ że można zobaczyć powiększenie każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwyczajnie kliknąć na tą fotografię. Ponadto większość tzw. browser'ów które obecnie są w użyciu, włączając w to populany "Internet Explorer", pozwala na załadowanie każdej ilustracji do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego przez siebie software graficznego.


#C2. Co nam obecnie wiadomo na temat owych "aniołów" nieustannie dopomagających umęczonej ludzkości:

       Aczkolwiek rzeczową informację o "aniołach" wyławiać trzeba z całego oceanu mitów, wyobrażeń, oraz ludzkich wymysłów, przy odrobinie dobrej woli daje się już poskładać wstępny obraz tych wspaniałych istot. Oto najważniejsze składowe owego obrazu:
       1. Fizyczność i bliskie pokrewieństwo do ludzi. Faktycznie to "aniołowie" są istotami równie fizycznymi jak ludzie. W rzeczywistości są oni także dalekimi krewniakami ludzi. Tyle tylko, że będąc cywilizacją znacznie starszą od ludzkiej opanowali oni już wysoce zaawansowane technologie, takie jak wehikuły czasu, techniczną telekinezę, czy telepatyczne rzutniki. Z kolei owe zaawansowane technologie nadają im cech jakie ludzie uważają za nadprzyrodzone. Przykładowo, mogą oni odbywać podróże w czasie, znikać z widoku, czy wkładać obrazy i myśli na duże podległości bezpośrednio do umysłów wybranych ludzi.
       2. Brak bezpośrednego (fizycznego) dostępu do Ziemi. Ziemia jest kolonią skrycie zarządzaną i intensywnie eksploatowaną przez UFOnautów (diabłów) opisanych w części D tej strony. Aby więc nikt nie przeszkadzał tym UFOnautom w wyczynianiu na Ziemi ich niecności, owi UFOnauci otoczyli Ziemię ciasnym kordonem swoich statków wojennych. Statek więc żadnej cywilizacji spoza ich własnego kręgu eksploatatorskiej konfederacji nie jest w stanie obecnie przedrzeć się do Ziemi. Dlatego wszystkie totaliztyczne cywilizacje owych danych "aniołów" dopomagają ludzkości wyłącznie na odległość za pomocą tzw. rzutników telepatycznych opisywanych na odrębnej stronie. Natomiast wszelkie istoty które ludzie spotykają fizycznie na Ziemi, faktycznie są owymi "diabłami" (tj. UFOnautami) opisywanymi w części D tej strony. Tyle tylko że "diabły uwielbiają podszywać się pod aniołów". Dlatego owe szatańskie istoty fizyczne spotykane na Ziemi, często wmawiają ludziom że są "aniołami" czy nawet samym "Jezusem", chociaż faktycznie ich natura i postępowanie są czysto "diabelskie" jak u Antychrysta.
       3. Ochotnicze praktykowanie na codzień tzw. "uwięzionej nieśmiertelności". Jak to wyjaśniono w punkcie #F1 poniżej, owa "uwięziona nieśmiertelność" polega na używaniu wehikułów czasu do niekończącego cofania się w czasie do tyłu do lat swojej młodości. Dzięki zaś jej praktykowaniu owi "aniołowie" są w stanie żyć wiecznie i utrzymywać się w stanie nieustającej młodości, sił żywotnych, oraz zdrowia. Jednak wszystkie dostępne nam dane wskazują, że totaliztyczne cywilizacje owych "aniołów" wypracowały już także dla siebie tzw. "faktyczną nieśmiertelność" również opisywaną w punkcie #F1 tej strony. Jednak używają jej jedynie od czasu do czasu - podobnie jak dzisiejsi ludzie na Ziemi używają podróży dla poznawania świata. Jednak po poznaniu za pomocą "prawdziwej nieśmiertelności" jak to się żyje w czasach odmiennych od swoich, mieszkańcy owych cywilizacji zawsze powracają do "swoich własnych czasów", aby tam w spokoju i szczęściu ochotniczo praktykować ową codzienną "uwięzioną nieśmiertelność".
       4. Życie w stanie nieustającej nirwany, oraz wynikające z tego uzyskanie "wiecznej szczęsliwości". Istoty kiedyś zwane "aniołami" opanowały umiejętność utrzymywania się w stanie nieustającej nirwany. To zaś powoduje że przez całe swe życie są one niewypowiedzianie szczęśliwe. Ponieważ zaś wehikuły czasu pozwalają im żyć wiecznie, faktycznie utrzymywują się oni w stanie "wiecznej szczęśliwości" opisywanej w punkcie #F2 tej strony. Owa wieczna szczęśliwość uzyskiwana poprzez praktykowanie moralnego życia pozwala im też aby w każdym następnym przejściu przez to samo życie wybierali oni nieco odmienny wariant coraz moralniejszego postępowania.
       5. Niewypowiedziana dobroć i bezinteresowność. Owa "wieczna szczęśliwość" w jakiej nieustannie utrzymują się te istoty, czyni je ogromnie przyjaznymi, pomocnymi, oraz bezinteresownymi. Są one niewypowiedzianie przyjemne w obcowaniu dla każdego kto ma z nimi do czynienia. Z kolei ich pedantycznie moralne działania motywują ich, aby od tysięcy już lat bezinteresownie pomagały one ludzkości na odległość. Faktycznie też niemal wszystko co dobrego ludzkość zdołała dotychczas osiągnąć, jest właśnie ich zasługą.

Fot. #2

Fot. #2: Wygląd prototypu najprostrzego urządzenia do łączności telepatycznej, opisywanego pod nazwą "piramida telepatyczna". Budowa i działanie tego urządzenia zostały przekazane ludzkości w darze przez totaliztyczną cywilizację żyjącą w stanie "wiecznej szczęśliwości". To właśnie owa cywilizacja dostarczyła ludziom pierwzowzoru do uformowania pojęcia "aniołów". Opis powyższego urządzenia zaprezentowany został na odrębnej stronie o telepatii. (Oryginalnie powyższe zdjęcie zaprezentowane zostało jako ilustracja C2 (górna część) do traktatu [7/2]. Jest ona także pokazana jako rysunek N1 (góra) do monografii [1/4].) Powyższe zdjęcie pokazuje mnie (tj. dra Jana Pająka) trzymającego w rękach w wymagany sposób ową "piramidę telepatyczną" najbardziej szczegółowo opisaną w podrozdziale N2 z tomu 11 monografii [1/4]. Urządzenie to pozwala na telepatyczne transmitowanie myśli z jednego umysłu bezpośrednio do drugiego i to bez użycia mowy. Niezwykłością piramidy telepatycznej jest, że opisy budowy i zasady działania tego urządzenia podarowane zostały ludzkości przez anonimowych totaliztycznych kosmitów. (Czyli przez istoty kiedyś nazywane przez ludzi "aniołami", które niestety obecnie nie posiadają już fizycznego dostępu do Ziemi.) Obdarzający nas tym urządzeniem kosmici zapowiadali, że będzie ono ułatwiało nam wzajemne kontakty z ich cywilizacją. Prototyp tego urządzenia pokazany na powyższej fotografii ciągle jeszcze nie działa. Jednak czytelnicy zapraszani są aby dołożyli swoje umiejętności techniczne i wysiłek do spowodowania jego zadziałania. Ogólna konstrukcja i działanie tego urządzenia opisane są w rozdziale D traktatu [7/2], oraz w podrozdziale N2 z tomu 11 monografii [1/4]. Z kolei zasada działania którą ono wykorzystuje, jak również opisy innych podobnych urządzeń, dyskutowane są na odrębnych stronach internetowych na temat "darmowej energii" oraz "telepatii".


Część D: Co totalizm ustalił naukowo na temat tzw. "diabłów":

      


#D1. Dlaczego na świecie musi istnieć zło:

       Zło jest konieczne aby motywować niektórych ludzi. Jak bowiem wiemy, nie każdy człowiek z chęcią czyni to czego Bóg od niego wymaga. (Znaczy nie każdy człowiek zawsze pedantycznie wypełnia wszystkie prawa moralne.) Wobec więc takich ludzi Bóg stosuje zasadę motywowania, która w punkcie #B8 powyżej nazywana jest "metodą marchewki i kija". Mianowicie, jeśli wykonują oni to co Bóg im zaleca, wówczas on ich wynagradza (czyli daje im "marchewkę"). Jeśli zaś odmawiają wykonania tego co Bóg im zaleca, wówczas ich karze (czyli traktuje ich "kijem"). Aby jednak owa zasada motywowania działała w praktyce, konieczne jest istnienie zła. Wszakże zło jest owym "kijem" jakiego Bóg na ludziach używa kiedy ci stają się niegrzeczni.
       Oczywiście, sprawa istnienia "zła" (a także "dobra") jest bardziej kompleksowa niż skromne wymiary tej strony pozwalają to wyrazić. Wszakże np. zło i dobro są nawzajem przemienne. (Np. zbyt dużo dobra staje się złem, zaś zło z czasem przekształca się w dobro - co najłatwiej odnotować np. po następstwach wychowania dzieci przez tzw. "złych" oraz "dobrych" rodziców.) Ponadto zło stwarza "przykład", którego jedna z percepcji jest już dobrem. Niemniej w swojej esencji, zło służy jako podstawowy składnik motywowania. Stąd jest ono równie niezbędne ludziom jak dobro.


#D2. Czy istnieją "diabły":

       Diabły NIE istnieją w formie w jakiej opisują nam je religie, czyli w formie istot duchowych o tej samej konsystencji, pochodzeniu i umiejscowieniu co Bóg. W przeciw-świecie po prostu nie ma miejsca na inne nadrzędne istoty odrębne od Boga i konkurujące z nim intelektualnie, a jednocześnie niemal równorzędne mu mocą. Cały przeciw-świat zajmowany jest bowiem przez jedną istotę nadrzędną którą jest Bóg.
       Jednocześnie jednak "diabły" istnieją w innej formie. Mianowicie są nimi istoty fizyczne będące kosmicznymi krewniakami ludzi, które osiągnęły ogromnie wysoki poziom zaawansowania technicznego, ale jednocześnie są upadli moralnie (tj. chronicznie nie wypełniają oni praw moralnych, aczkolwiek również i nie łamią owych praw moralnych, stąd nie mogą być przez prawa te ukarane).Owe istoty przez dawne religie nazywane "diabłami" obecnie nazywane są "UFOnautami". Faktycznie też od początka dziejów ludzkich Ziemia znajduje się w ich mocy. UFOnauci ci potrafią budować urządzenia techniczne które czynią ich niewidzialnymi dla ludzkich oczu oraz które umożliwiają im np. przenikanie przez obiekty stałe takie jak mury czy skały. (Zasady działania takich urządzeń opisane są w rozdziale L z tomu 10 monografii [1/4] - szczególnie patrz tam podrozdział L2.) Stąd np. "kule się ich nie imają". Dla wielu ludzi są więc oni jak "istoty duchowe", na przekór że w rzeczywistości są jedynie naszymi najbliższymi krewniakami z kosmosu, którzy są równie fizyczni jak my, tyle tylko że stoją nieporównanie wyżej od nas w swoim rozwoju technicznym. Więcej na temat "UFOnautów", w tym wyjaśnienia dlaczego kiedyś nazywano ich "diabłami", zawarte jest na stronach internetowych, które w "Menu 4" wyszczególnione zostały jako opisujące "UFOnautów".

Fot. #3

Fot. #3: Oto zdjęcie odcisku buta ludzkiego, który liczy już około 550 milionów lat. (Oryginalnie zdjęcie to wywodzi się z rysunku P31 do monografii [1/4]. Jest ono także pokazane na rysunku E2 do monografii [8] - obie te monografie udostępniane są gratisowo za pośrednictwem niniejszej strony internetowej. Zdjęcie to jest również komentowane na odrębnej stronie internetowej "UFOnauci".) Dlaczego i jak powyższy odcisk buta ludzkiego został uformowany na Ziemi zanim jakiekolwiek rozwinięte formy życia zadomowiły się na niej, wyjaśnione jest m.in. w podrozdziałach A3 i V3 z odpowiednio tomów 1 i 16 monografii [1/4]. (Szczególnie warto tam zwrócić uwagę na alternatywną historię oraz na faktyczne losy rasy ludzkiej.) Aby w kilku zdaniach podsumować zaprezentowane tam wyjaśnienia, to zgodnie z badaniami UFO, ludzkość wcale nie wywodzi się z Ziemi, a z obecnie już nieistniejącej ogromnej planety zwanej "Terra" która setki milionów lat temu istaniała gdzieś w systemie Wega z konstelacji gwiezdnej Lutni. To właśnie na Terra Bóg dokonał ewolucji człowieka. Planeta Terra miała grawitację ponad 4 razy większą od ziemskiej. Owi ludzie z planety Terra około 550 milionów lat temu rozwinęli życie na Ziemi aby w końcu założyć tutaj kolonię ludzką. To właśnie odciski butów owych pierwszych naukowców z Terra rozpleniających życie na Ziemi pokazane zostały na powyższym zdjęciu. Niezależnie od Ziemi mieszkańcy Terra rozprzestrzenili życie i rasę ludzką także na wielu innych planetach. Kiedy więc w wyniku niszczycielskiej wojny wysadzili oni swoją planetę w powietrze, owe kolonie ludzkie na innych planetach przetrwały. Niestety, kilka z tych kolonii zdegenerowało się moralnie i zaczęło wieść życie "kosmicznych bandytów i rozbójników" którzy dysponują ogromnie zaawansowaną wiedzą i techniką, jednak których moralność jest całkowicie zgniła. Owa konfederacja rozbójniczych krewniaków ludzi z czasem przejęła kontrolę nad Ziemią i obecnie bezwzględnie, chociaż w niewidzialny dla ludzi sposób, eksploatuje i wyniszcza ona ludzkość. Obecnie znamy ich pod nazwą "UFOnautów". Z uwagi jednak na ich niemoralne zachowanie, oszukańczość, wybuchowość, złośliwość i dzikie okrucieństwo, dawni ludzie nazywali ich "diabłami". Do jakich (skrytych) działań owi diaboliczni UFOnauci są zdolni, wyjaśnione to zostało na całej serii odrębnych stron internetowych, np. na stronach o nazwach zniszczeniowe użycie wehikułów UFO, bandyci w naszym gronie, ludobójcy, WTC, czy 26ty dzień, a także w podrozdziale A3 z tomu 1 monografii [1/4].


#D3. Kim naprawdę są owe "diabły":

       Na dzisiejszym poziomie naszej wiedzy nazwę "diabły" można zdefiniować jako dawne określenie dla istot które w dzisiejszych czasach nazywane są UFOnautami. Istoty owe są w posiadaniu wehikułów czasu, za pomocą których praktykują one odmianę nieskończenie długiego życia, która to odmiana w punkcie #F1 poniżej, a także na odrębnej stronie internetowej o wehikułach czasu, opisywana jest pod nazwą "uwięzionej nieśmiertelności". W tym rodzaju nieśmiertelności, każdy mieszkaniec cywilizacji UFOnautów w chwili kiedy osiągnie wiek starczy cofany jest w czasie do tyłu aż do lat swojej młodości. Przy owym cofaniu jednak jego pamięć, doświadczenia życiowe, cechy charakteru, osobowość, itp., pozostają dokładnie te same jakie miał ów sta